Jezu dla Ciebie opowieść o moim życiu, celach do spełnienia i pasjach i troskach.. ja Jezu tęsknię zof my life for you, goals to meet and passions and worries .. Jesus, I miss you ... ???
Mój Drogi Jezu!!!!!
Z tej strony Norbert, taki chłopak na wózku … wiem, że wiesz, że nie mam lewej nogi, amputowano mi ją
z powodu wielu chorób, do tego mam,wiele powikłań cukrzycowych i innych chorób.
Prawie codziennie dokuczają mi, straszne silne bóle nogi i bóle fantomowe…
w roku 2017, zakupiłem protezę,i teraz uczę się chodzić, ale moim Jezu marzeniem jest biegać, tak jak to robiłem gdy od dziecka do 32 roku, biegałem, tylko nie miał mnie kto pokierować jak stworzyć drogę do ważnych wydarzeń sportowych.. jednak tak nie było.. przyszła inna rzecz gorsza .. amputacja z powodu stopy cukrzycowej i koniec przez 9 lat, do dziś biegów, teraz marzę i chciałbym biegać i jak ktoś tego pragnie osiągnie cel.. ja jestem uparty i czuję ze z tej zbiórki co mam jakiś grosz wpłynie na tyle by chociaż rehabilitację zrobić i może uda się spełnić marzenia od sponsorów o trudno uzbierać na sama protezę 60 tys. zł. plus jeszcze na rehabilitację i fizjoterapię bo jednak 9 lat zrobiło swoje, jest przykurcz ja chudnę i tyję, rozchwiało się wszystko... ale nie poddaję się bo życie jest piękne i trzeba czerpać z niego garściami cudów i Bożych łask i za to Ci Jezu dziękuję, że przeżyłem operację, ze ja chodzę inni takiego szczęścia nie mają, leżą, wegetują przykro mi, że ktoś cierpi, ja jestem wrażliwy i bardzo przeżywam to cierpienie moje i innych ludzi i zwierząt.
Bo ja Jezu mam 3 pieski, w styczniu na raka zdechł DINKO nasz ukochany przyjaciel, śpij DINKO my nigdy o tobie nie zapomnimy twoja Wataha 2009-2019
mimo tego wszystkiego... ja bardzo Kocham Ciebie Boże, nie uskarżam się,
na swój los.. bardzo chciałbym, byś był zadowolony ze mnie, i zawsze
Błogosławił mi, i wszystkim tym, których stawiasz, na mojej drodze
życia,
i to co robisz, utrzymuje mnie przy życiu, oraz daje siły przezwyciężania lęków, strachu i daje bezpieczeństwo Kocham Ciebie i Maryję całym sercem i duszą
Także cnoty wiara, nadzieja, miłość, a także dodatkowa ufność w miłość
Twoją - JEZU!!!!,
to daje mi wielką siłę, w walce z przeciwnościami losu,.. czasami Jezu, chce mi się bardzo
krzyczeć, chcę wykrzyczeć Swój wewnętrzny ból, rozpacz, złość, gniew..
wszystko, to co ciąży mi.. bo bardzo jest mi czasami jest źle.. ale minie to, nie poddaje się..
obecnie Jezu piszę swoja książkę autobiograficzną, jeszcze tytuł nie wybrałem, na razie opisałem 32 lata mojego życia, zostały najtrudniejsze zamieszkanie u Andrzeja, i spotkanie się z otoczenie ludzi mieszkających tu.. szanuję tutaj każdą osobę, ale wiele osób mnie już nie. takie jest życie...
Jezu Mój Kochany.. Bardzo Kocham, Maryję,
moją, naszą Ukochaną Mamusię, dzięki Niej, moje życie, nie jest
często usłane cierniami, lecz nabiera barw, i życia…
Kocham, Ją
całym Sercem, to jest coś wspaniałego mieć za Mamę Królową .. to mi zastępuje, tej miłość, czyli
braku pełnej ziemskiej miłości Matki, po prostu, moja mama żyje, mój
tata już nie, ale daleko naszej miłości do tego co czuję do Maryi, mimo to jest moja mama i KOCHAM JĄ I TO JEST WAŻNE I CZASAMI MI JEST CIĘŻKO…
moim opiekunem, jest Andrzej kolega, która z swoim tatą, przyjęli mnie,
pod swój dach, kilka lat temu.. chociaż, tata Andrzeja odszedł do
wieczności do Ciebie Jezu, w 2011 roku.
Wiem, że przyjąłeś Go, do Swojej Radości, do Nieba, bowiem jak konał
tutaj na ziemi, Andrzej i jego najbliższe siostrzenice odmawiały Koronkę do
Twego Miłosierdzia.. a Ty Jezu, powiedziałeś że, kto będzie odmawiał tę
Koronkę przy konającym, będziesz dla tej duszy nie Sędzia Sprawiedliwym,
ale pełnym Miłosierdzia.. i teraz my czujemy, że tata mojego opiekuna
Andrzeja, jest w Niebie i wstawia się za nami..
Jezu, za to Ci bardzo dziękuję.. dziękuję Ci za wiele cudów i łask w
moim życiu, i życiu Andrzeja, Jego i mojej rodziny.. i chce Ci
powiedzieć, że bardzo Ciebie potrzebujemy, potrzebujemy Twego wsparcia,
wraz z pomocą wyjścia z tych chorób, z których możemy wyjść i z tych
problemów finansowych, w których jesteśmy i borykamy się.. POMOCY JEZU
Proszę POMOCY DROGI JEZU.. JEZU POMÓŻ....
niżej zamieszczę link na stronę zrzutka.pl gdzie na tej stronie zamieściłem treść Apelu o pomoc, dla mnie, tam wszystko jest potwierdzone odpowiednimi dokumentami.. warto zajrzeć, niżej link........ Boże pomocy.
Jezu.. dla Ciebie nie ma rzeczy nie możliwych, dla Ciebie wszystko jest
możliwe, więc proszę postaw na naszej drodze życia takie osoby, które
będą wstanie nam pomóc, które będą modliły się za nas, też w miarę
możliwości wspierały nas w taki sposób, jak tego pragnąć będą, dla Miłości bliźniego bo ja i Andrzej, nie mamy lewych nóg proszę Ciebie Jezu, o tę łaskę...., lub pomagały w inny sposób, może
ktoś zechce napisać do nas, i poprosić namiary jak nam pomóc!!.. Jezu zostawiam to Twojej wielkiemu Miłosierdziu, i
Twojej łasce i Miłości..
KOCHAM CIEBIE JEZU.. KOCHAM CIEBIE.... NIECH
TEN APEL PŁYNIE W CAŁY ŚWIAT NIECH PŁYNIE W MIŁOŚCI TWOJEJ, MAMUSI -
MARYI- BOGA OJCA I DUCHA ŚWIĘTEGO..
Najdroższy JEZU, przepraszam że tak się rozpisałem, ale tego
potrzebowałem, bo mi było ciężko, i
nie mogłem, i nie mogę pozbierać się, jest mi z tym źle…
podam na końcu oraz link do audycji radiowej
Radia Lublin ( nagranie z 2014 roku, wiele rzeczy zmieniło się ),po to
by inni czytający nasz otwarty List, mój do CIEBIE JEZU, mogli nas
wesprzeć modlitwą, i innymi formami pomocy, w które ufam, że takie
będą... bo ja wcześniej Jezu, nie ufałem że takie coś może zdarzyć się,
nie wiem dlaczego, ale po prostu, przez brak ufności nic nigdy, nie
zmieniło się, na lepsze....
Jezu.. kończę mój list do Ciebie.. wiem, że mnie bardzo Kochasz, dajesz
mi Swoja Mamusie Maryję, dajesz mi Siebie codziennie Swoje Ciało i
Swoją Krew, w Eucharystii, dajesz nam Siebie... Kocham Ciebie Jezu Twój
na zawsze Norbert.
link RADIO LUBLIN ŻEBY DUSZA NIE KULAŁA autorstwa Pani Katarzyny Michalik
FUNDACJA AVALON można wpłacać darowizny cały rok, 1% od nowego roku
https://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/norbert_mendyk_1155.html
mój filmik o moich marzeniach i pasjach.. przepraszam że nie wyraźnie mówię ale dlatego że przez zakażenie kanalików musiano mi usunąć zęby tylko jeszcze 2 nie usunięte i po prostu teraz bełkocze i szybko muszę zrobić protezę zębową która kosztuje bo w ciągu ostatnich 5 lat robiłem wcześniejsza protezę i naprawiałem, więc limit 100% dofinansowania nie uzyskam, tylko muszę zapłacić ponad 2 tys. zł, plus proteza 60 tys, rehabilitacja to koszt nie wiem, wraz z fizjoterapia, oraz wydanie książki, nie wiem jaki koszt około kilkudziesięciu tys złotych trudny temat.. na nie teraz...
Ja i opiekun Andrzej....
i na koniec Oratorium,





Komentarze
Prześlij komentarz